Miłość jest naszym celem i drogą do celu

Droga jest w moim odczuciu obrazem pewnej dynamiki, energii, procesu, dokonującej się przemiany… W czasie Wielkiego Postu szczególnie mocno odkrywam, jak bardzo wiara sama w sobie jest drogą. Drogą, którą idziemy razem – niosąc w sercu modlitwę, intencje, pragnienia i nadzieję. Takim właśnie doświadczeniem była dla mnie Droga Krzyżowa Sióstr Nazaretanek w intencji rodzin, którą przeszłyśmy z Olsztyna do Sanktuarium Matki Bożej Leśniowskiej.
Nasza trasa liczyła 21 kilometrów i prowadziła przez piękne tereny Parku Krajobrazowego Orlich Gniazd.
We wspólnym wędrowaniu uczestniczyło dwadzieścia Sióstr z różnych wspólnot zakonnych. Choć przyjechałyśmy z różnych miejsc, bardzo szybko poczułyśmy, że jesteśmy jedną wspólnotą w drodze…
Nasze pielgrzymowanie rozpoczęłyśmy w domu Sióstr w Olsztynie. Dzień zaczął się od wspólnego śniadania,
a następnie od Eucharystii – źródła siły i sensu wszystkiego, co miało się wydarzyć. Siostry z Olsztyna przyjęły nas
z niezwykłą serdecznością i otwartością, tworząc od pierwszych chwil atmosferę otwartego domu.
Po modlitwie wyruszyłyśmy w drogę. Szlak prowadził przez malownicze lasy i ścieżki otaczającej nas przyrody. Cisza natury sprzyjała skupieniu i modlitwie. Kolejne stacje Drogi Krzyżowej przeplatały się z chwilami milczenia, w których każda z nas rozważała w sercu swoje osobiste refleksje. W sposób szczególny modliłyśmy się za rodziny – powierzając Bogu ich radości, trudności i codzienne zmagania.
Dla mnie osobiście to doświadczenie miało bardzo głęboki wymiar powrotu do źródeł Nazaretu. W tym roku mija dziesięć lat od mojego wyjazdu z Polski. Podczas tej wędrówki mogłam spotkać niektóre Siostry po raz pierwszy od wielu lat. W tych spotkaniach była wielka radość i wdzięczność za dar Nazaretu. Jakby czas na chwilę przestał mieć znaczenie, a to, co naprawdę nas łączyło, znów stało się bardzo wyraźne. Zarówno Droga Nazaretu, jak i Droga Krzyżowa nie są pozbawione codziennych trudów, zmęczenia i zmagań we wspólnotach, ale pozostają jednocześnie miejscem radości, ciepłych i życzliwych relacji, wzajemnej wrażliwości i empatii. Droga Krzyżowa stała się więc dla mnie drogą wdzięczności za każdy odcinek nazaretańskiej wędrówki, za rodziny, za możliwość dzielenia przestrzeni ciszy, modlitwy i obecności. Za to, że możemy nieść razem intencje naszych serc i wspierać się nawzajem w pielgrzymce życia, powierzając wszystko Maryi w Jej Leśniewskim Sanktuarium.
Na zakończenie pragnę z jeszcze raz podziękować Siostrom z Olsztyna za ich gościnność, i wszystkim Siostrom, które przyczyniły się do organizacji tej pięknej inicjatywy, a w sposób szczególny s. Judycie Kramarz oraz s. Elekcie Pacułt – za trud, serce i troskę włożone w przygotowanie całej wyprawy.
Wspólna droga pozostanie w naszych sercach jako światełko przypominające, że w Nazarecie zawsze idziemy razem – prowadzone przez Boga ku temu samemu celowi…
„Gdzie Bóg prowadzi, tam trzeba iść bez lęku, choćby droga była trudna i nieznana.” – niech słowa Matki Założycielki nieustannie na nowo zachęcają nas do stawiania kolejnych kroków…
s. M. Daniela Gwiżdż